Przekonania – jak uwolnić się z więzienia własnego umysłu i zacząć nowe życie

przekonania ograniczone przekonania

To, o czym chcę Ci dziś powiedzieć, na zawsze zmieniło moje życie oraz sposób, w jaki postrzegam siebie i świat wokół mnie.

To, jak żyjemy, co osiągamy, jak szczęśliwi jesteśmy, jak rozwiązujemy nasze problemy, jak leczymy nasze ciała, jak dobieramy ludzi wokół nas, jest nierozerwalnie związane z naszymi przekonaniami, czyli tym, co myślimy o sobie i o świecie.

Przykładowo, jeśli wierzymy, że pieniądze są złe, nigdy nie będziemy mieli ich wystarczająco dużo, bo przecież nie chcemy być złymi ludźmi. Jeśli uważamy, że nie zasługujemy na miłość, będziemy odrzucać nawet najszczersze uczucia drugiej osoby i sabotować każdy związek, w który wejdziemy. Jeśli sądzimy, że nasza choroba jest nieuleczalna, trudno będzie nam wyzdrowieć. Jeśli jesteśmy przekonani, że opinia innych jest ważna, będziemy żyć tak, jak chcą tego inni, a nie my sami.

Tak więc nasze przekonania (a więc to, co myślimy o sobie i świecie) kształtują nasze życie. Jest tylko jeden mały problem…

Nasze przekonania nie są i nigdy nie będą obiektywną prawdą

Zdecydowana większość z nas łudzi się, że widzi swoją osobę i świat takimi, jakie są naprawdę. Tymczasem jedyne, co widzimy, jako ludzie, to nasza interpretacja siebie i świata – nasza własna ograniczona i często zniekształcona wersja rzeczywistości.

Obiektywizm nie istnieje. Każdy z nas patrzy na świat przez własne filtry przekonań. Te filtry to nasze wierzenia, przyjęta przez nas tożsamość, zasady i wartości, którymi się kierujemy, nasze doświadczenia, cierpienie, wychowanie. To, w co uwierzyliśmy o sobie i świecie.

Większość naszych przekonań ukształtowała się w nas w okresie dzieciństwa, kiedy funkcjonowaliśmy przez większość czasu w falach theta (charakterystycznych dla stanu hipnozy i półsnu). Nie tylko chłonęliśmy wszystko, jak gąbka i ślepo wierzyliśmy w to, co mówili o nas rodzice lub opiekunowie. Byliśmy też od nich całkowicie zależni i baliśmy się porzucenia. Nie potrafiliśmy odpowiednio ocenić sytuacji, zakwestionować opinii o nas, nie dysponowaliśmy wystarczającą wiedzą czy narzędziami, które pomogłyby nam poradzić sobie w danej chwili. Zachęcam Cię do obejrzenia nagrania, w którym tłumaczę, jak poradziłam sobie ze strachem z dzieciństwa tutaj.

Czy któreś z tych stwierdzeń Cię dotyczy?

Nie jestem wystarczająco dobry, inteligentny, silny. Jestem nikim, jestem słaby, jestem brzydki, jestem głupi, jestem bezwartościowy, jestem zły, jestem nieistotny, jestem nieważny. Nikt mnie nie kocha, nikomu na mnie nie zależy, nie zasługuję na miłość, na szacunek, na zdrowie, na szczęście.

Nasze przekonania są w nas tak mocno wdrukowane i zakorzenione, że uważamy je za coś niepodważalnego i oczywistego. Tymczasem przekonania nie są faktem ani obiektywną prawdą, nie są rzeczywistością – są jedynie (często nieudolną) próbą jej zrozumienia.

przekonania ograniczone przekonania

Nie ma jednej prawdy

Neal Donald Walsch powiedział: „Fizyka kwantowa mówi nam, że wszystko, co jest obserwowane, pozostaje pod wpływem obserwatora. To naukowe stwierdzenie pozwala nam dojść do potężnego wniosku. To oznacza, że każdy widzi własną prawdę, gdyż każdy kreuje to, co widzi”.

Dlatego nie ma jednej prawdy, a każdy z nas doświadcza tego, w co wierzy. To właśnie dlatego ludzie często patrzą na to samo i widzą coś zupełnie innego. Dla jednej osoby ten świat jest zły i okrutny, dlatego będzie nieufna w stosunku do obcych, wszędzie upatrując zagrożenia i niechętnie wychodząc z domu. Osoba uważająca świat za piękny i dobry będzie zdecydowanie bardziej otwarta i chętna do podróży. Jednej osobie Twoja uroda się spodoba, a drugiej nie przypadnie do gustu. Kto ma rację, a kto się myli?

Nigdy nie zapomnę, jak uderzyła mnie ta niezwykła historia. Pewna fabryka obuwia wysłała do Afryki dwóch swoich najlepszych pracowników, aby niezależnie zbadali szansę na rozwój na tym kontynencie. Po pewnym czasie właściciel dzwoni do jednego z nich i pyta, jak wygląda sytuacja. Pracownik odpowiada: „Szefie, nie ma szans, tu niestety nikt nie nosi butów”. Dzwoni do drugiego i słyszy: „Szefie, wymarzone miejsce, tu jeszcze nikt nie nosi butów!

Ta sama rzeczywistość, dwie odmienne perspektywy. To, jak postrzegamy nasze życie, otoczenie, sytuacje i szanse, zależy tylko od naszych przekonań. Zależy od tego, kim w danym momencie jesteśmy. Nasza prawda bierze się z naszych doświadczeń, dlatego każdy z nas ma inną prawdę, przez pryzmat której patrzy na świat.

W takim razie po co nam przekonania?

Z jednej strony ugruntowane przekonania dają nam poczucie bezpieczeństwa i przewidywalności – wiemy, kim jesteśmy, czego chcemy, a czego nie, czego możemy spodziewać się, wychodząc z domu. Dlatego lubimy potwierdzać swoje przekonania, wzmacniać je, czytać o czymś, z czym się zgadzamy. Z dziką satysfakcją wypowiadamy zdanie „a nie mówiłem!”, nawet kiedy stanie się coś, co potwierdziło nasze negatywne przewidywania. To daje nam poczucie, że rozumiemy ten świat, potrafimy się w nim odnaleźć i odpowiednio funkcjonować.

Z drugiej jednak strony nasze ograniczone przekonania powodują, że dopasowujemy do nich świat, przez co nie doświadczamy jego nieograniczonych możliwości. Bo w życiu jesteśmy w stanie zajść zazwyczaj tak daleko, jak daleko sięgają nasze przekonania.

Idealnie to zjawisko obrazuje opowieść o małym słoniątku, które zostaje uwięzione i przywiązane do pala wbitego w ziemię. Kiedy małe słoniątko próbuje się wyswobodzić, ponosi setki porażek, bo jest jeszcze zbyt słabe. Przekonanie o jego słabości wrasta w niego tak głęboko, że staje się częścią jego tożsamości. I nawet kiedy ten słonik jest już silnym, ogromnym, dorosłym zwierzęciem, które bez problemu mogłoby zerwać łańcuch, nie podejmuje już próby, bo nie wierzy, że to możliwe…

Widzisz, ja i Ty również jesteśmy takimi słoniątkami, noszącymi w sobie błędne przekonania, których w dalszym życiu nigdy nie kwestionujemy i które nieświadomie nas kształtują, jednocześnie blokując nasz potencjał i skutecznie oddzielając nas od życia, którego chcemy i na które zasługujemy.

przekonania ograniczone przekonania

Raz nabyte przekonanie kieruje naszymi myślami. Myśli wpływają na nasze decyzje, a te z kolei na zachowania. Przekonania działają jakby „w tle”, przez co zazwyczaj nie jesteśmy ich świadomi.

Może trudno Ci będzie w to uwierzyć, ale jeśli jesteś przekonany, że nie zasługujesz na to, by zarabiać więcej pieniędzy, podświadomie możesz robić wszystko, aby sabotować swoje starania o to. Nawet, jeśli naprawdę chcesz lub potrzebujesz zarabiać więcej, to nieświadomie dążysz do potwierdzenia swoich przekonań o tym, że nie zasługujesz na więcej, co psychologia nazywa samospełniającą się przepowiednią.

W przekonaniach nie liczy się bowiem to, czego chcemy, lecz to, w co wierzymy, że jest dla nas możliwe.

Aby zmienić swoje życie, zacznij od zmiany przekonań

Mam nadzieję, że rozumiesz już, że nie ma czegoś takiego, jak prawdziwe czy nieprawdziwe przekonania. Jeśli już chcemy je jakoś podzielić, to raczej na te, które nam służą i te, które utrudniają nam życie.

Jeśli na co dzień uważamy, że nie jesteśmy wystarczająco utalentowani, zdolni, inteligentni, to nigdy nie odważymy się dążyć do wielkich rzeczy. Uwierzyliśmy, że jesteśmy mali, a sukces jest dla gigantów. To ograniczone przekonanie nigdy nie pozwoli nam wyjść poza strefę komfortu, doskonalić swoich umiejętności czy talentów, ponosić porażek i uczyć się na nich, żeby ostatecznie spełnić swoje marzenia. Nigdy nie damy sobie zgody, żeby zacząć i doskonalić swój potencjał, szlifować ten diament, który jest w każdym z nas.

Sama pamiętam, ile razy odrzucałam wspaniałe szanse w obawie, że nie podołam. A kiedy nabrałam pewności siebie, stwierdzałam: „dobrze, nie mam pojęcia, jak to zrobię, ale wiem, że chcę to zrobić”. I kiedy dałam sobie zielone światło, zrozumiałam, że nie zawsze od razu muszę wiedzieć JAK, wystarczy, że wiem, CO chcę osiągnąć. Czy ja od początku wiedziałam, jak założyć i prowadzić bloga? Jak stworzyć i sprzedawać e-booka? Czy urodziłam się z wiedzą, jak pisać, żeby docierać do ludzkich serc? Jak tworzyć grafiki i robić zdjęcia? Nie, ja po prostu miałam do tego ciągoty, a reszta przyszła z czasem i pracą.

przekonania ograniczone przekonania

Możesz sądzić, że nie urodziłeś się geniuszem i dlatego musisz zgodzić się na przeciętne życie. A ja Ci mówię, że masz w sobie geniusz, którego nie pozwoliłeś sobie jeszcze odkryć. Każdy profesjonalista był kiedyś amatorem, każdy mistrz był kiedyś uczniem.

Nikt nie urodził się malarzem, pisarzem, fotografem, koszykarzem, piosenkarzem, ani fryzjerem, ale każdy rodzi się z potencjałem. Ludzie, którzy osiągnęli sukces w swojej dziedzinie, najczęściej długie lata pracowali nad tym, aby coś, co na początku ich pociągało i inspirowało, dopracować do perfekcji. Jeśli mówisz, że oni mają coś, czego nie masz Ty, tak naprawdę odbierasz im cały wysiłek, który włożyli w to, aby dziś być najlepsi.

„On jest bardziej utalentowany”, „ja mam gorzej/trudniej”, „nie mam pieniędzy/czasu/warunków”. To jest tylko Twoje przekonanie, będące jednocześnie wymówką, która pozwala Ci dalej tkwić w wygodnym nicnierobieniu i zwalnia z wzięcia odpowiedzialności za własne życie.

Często wybitni tego świata wywodzili się z biedy, rodzin patologicznych, byli pozbawieni edukacji i długie lata musieli pracować, popełniać błędy, by w końcu dojść na szczyt. Wielu z nich podkreśla, że nie ma w nich niczego niezwykłego – wszystko osiągnęli pracą i zaangażowaniem.

Dlatego odważ się poszerzyć skalę swojego myślenia. Zidentyfikuj te przekonania, które Cię ograniczają i zniewalają. Podważaj je i zastępuj takimi, w które chcesz wierzyć. To nie jest ani łatwe, ani szybkie. Ale jeśli uwolnisz się od niewidzialnej klatki swoich przekonań, za tym pójdą odważniejsze decyzje i działania. W końcu uwierzysz w siebie i dopiero wtedy zobaczysz, że to, co przez moment wydawało się być Twoją prawdą, tak naprawdę było iluzją, która hamowała Twój rozwój.

przekonania ograniczone przekonania

Jak odkrywać swoje nieuświadomione przekonania

Aby móc zmienić swoje ograniczające przekonania, musimy najpierw je sobie uświadomić i zastanowić się, co sprawiło, że je przyjęliśmy.

W mojej opinii najbardziej wartościowym jest zwrócenie uwagi na moment, w którym coś lub ktoś nas zdenerwuje lub w jakiś sposób wyprowadzi z równowagi. Za każdym zdenerwowaniem stoi bowiem jakieś ograniczone przekonanie.

przekonania ograniczone przekonania

Dla ułatwienia posłużę się przykładem. Twój partner nie odpisuje na Twoją widomość. To Cię denerwuje, bo uważasz, że nie traktuje Cię priorytetowo. Dlaczego to Cię denerwuje? Bo czujesz się mniej ważny. A dlaczego to Cię denerwuje? Bo czujesz się niekochany. A dlaczego to Cię denerwuje? Bo głęboko w sercu uważasz, że nie zasługujesz na miłość, co może skutkować tym, że zostaniesz odrzucony.

Czyli w uproszczeniu: jeśli Twój partner nie odpisuje, dla Twojej podświadomości oznacza to, że Cię nie kocha i odrzuca. Być może niektórym może to się wydać przesadzone, ale strach przed odrzuceniem jest jednym z wiodących w naszym życiu.

Co jest ważne w tej sytuacji? Partner mógł nie odpisać, bo akurat wyładował mu się telefon, bo wyciszył dźwięk i nie zauważył wiadomości, a my reagujemy przesadnie (kłótnią, a czasem nawet zerwaniem) nie rozumiejąc do końca, dlaczego. Powodem są nasze nieuświadomione przekonania, które niezauważenie działają sobie w tle i przejmują nad nami kontrolę.

Już samo zastanowienie się nad przekonaniem i zrozumienie, skąd ono pochodzi, ma ogromną moc i może osłabić jego siłę. Wspomniany lęk przed odrzuceniem ma swoje uzasadnienie w dzieciństwie, kiedy jesteśmy niesamodzielni i porzucenie oznacza dla nas koniec. Ale jeśli w naszym dorosłym życiu ktoś nas zostawi, czy to grozi nam śmiercią lub zagrożeniem życia? Nie, bo jesteśmy samodzielni i potrafimy sami się sobą zaopiekować. Dlatego na szczęście w dorosłym życiu możemy świadomie kwestionować i obalać przekonania, które w sobie wytworzyliśmy i uwalniać się od nich.

Świat zewnętrzny jest naszym lustrem. Kiedy widzisz obcego człowieka, odruchowo wyrabiasz sobie o nim jakieś zdanie. Ale to zdanie nie może być prawdziwe, bo przecież nigdy nie poznałeś tego człowieka. Tak naprawdę w tym człowieku nie widzisz jego samego, lecz siebie – swoje uprzedzenia, preferencje, doświadczenia, czyli swoje ograniczone przekonania.

Ile razy zdarzyło nam się ocenić kogoś pochopnie, by potem przekonać się, jak bardzo się myliliśmy? Z drugiej strony często zdarza się, że jeśli uprzedzimy się do kogoś, zachowujemy się wobec niego w określony (np. niemiły czy chłodny) sposób, co prowokuje u tej osoby zachowanie, jakiego się po niej spodziewaliśmy (wspomniana wcześniej samospełniająca się przepowiednia)! I znowu możemy powiedzieć do siebie z satysfakcją „a nie mówiłem! Od razu wyczułem typa” 😀 😂

Dlaczego warto zmieniać swoje przekonania

Pozbywanie się niekorzystnych przekonań jest naszą drogą do wolności.

Każde przekonanie powoduje, że kawałek nas jest zamrożony w przeszłości, dlatego celem naszego rozwoju powinno być wyzbywanie się przekonań. Im mniej ich mamy, tym bardziej potrafimy być w chwili obecnej, tym mniej oceniamy, tym mniej się zastanawiamy, tym bardziej otwarci jesteśmy na każdą możliwość i z ciekawością (bez uprzedzeń) doświadczamy czegoś nowego. Czujemy się lżejsi, nieograniczeni, pełni życia.

Często chlubimy się tym, że mamy mocne i niezmienne przekonania. Lubimy być spójni i mieć swoje zdanie na każdy temat. Ludzie, którzy zmieniają zdanie, są oceniani, jako chwiejni, niestabilni, niegodni zaufania. Ludzie, którzy nie mają zdania, są odbierani, jako bezpłciowi, nieinteligentni lub ignoranccy.

A to właśnie w kwestionowaniu przekonań i przyjętych założeń tkwi siła. To Mikołaj Kopernik i Albert Einstein mieli odwagę zakwestionować powszechnie uznane prawa. To Martin Luter King odważył się powiedzieć głośno, że ludzie są równi bez względu na kolor skóry. To zakwestionowanie wszystkiego, co do tej pory myślałeś o osobie, pozwoli Ci zburzyć więzienie, w którym sam siebie zamknąłeś.

W każdym momencie naszego życia możemy zmienić zdanie na temat siebie, świata i tym samym całkowicie odmienić swoje życie.

Zmiana przekonań – jak stać się nowym człowiekiem

Przekonania są historią, którą w kółko sobie powtarzamy. Jeśli chcemy napisać ją na nowo, musimy przede wszystkim uświadomić sobie nieprawdę o nas, w którą uwierzyliśmy, wyrazić swoją gotowość, otworzyć się na zmianę i na dawanie sobie setnej drugiej szansy.

Wylistowanie ograniczających przekonań

Pomyśl o kluczowych przekonaniach, które chcesz zmienić (np. jestem nieinteligentny). Wypisz je. A teraz zastanów się, co takiego wydarzyło się w Twoim życiu, że przyjąłeś to przekonanie, jako swoje. Zastanów się też, jak to przekonanie wpływa na Twoje życie (np. jestem mało inteligentny, więc boję się wypowiadać przy innych; nauka przychodzi mi z trudnością, więc nie uczę się nowych rzeczy; jestem za głupi, by osiągnąć sukces lub by ktoś wartościowy zwrócił na mnie uwagę, więc nawet się nie staram).

Zastąpienie ograniczonych przekonań, takimi które nam służą

A teraz zapisz to, jakie przekonania chcesz przyjąć. Ważne, aby w ich formułowaniu unikać słów negatywnych łącznie ze słowem „nie” i używać czasu teraźniejszego (zamiast „nie jestem złym człowiekiem” – „jestem dobrym człowiekiem”, zamiast „chcę mieć więcej pieniędzy” – „mam więcej pieniędzy”).

Czytaj te afirmacje i powtarzaj sobie je codziennie, aż zauważysz, że ich akceptacja przychodzi Ci z większą łatwością.

Dla inspiracji chciałabym pokazać, jakie ograniczone przekonania mnie udało się zidentyfikować u siebie, a potem stopniowo zmieniać na takie, które mi służą, aby osiągać krok po kroku życie, jakiego zawsze dla siebie chciałam.

przekonania ograniczone przekonania

Zmiana przekonań to proces

Kluczowe w zmianie przekonań jest zrozumienie, że mogą być one bardzo płytkie (wtedy stosunkowo łatwo je zmienić) lub głębokie (wtedy próba ich zmiany jest trudna i raczej odczuwalna jako samooszukiwanie – „powtarzam sobie, że jestem ładna, ale przecież dobrze wiem, że tak nie jest”).

W przypadku głębokich podświadomych przekonań najskuteczniej działa przeprogramowywanie. Podświadomy umysł nie odróżnia „prawdy” od „fałszu”. Jeśli powtarzamy coś wystarczająco często, podświadomość w końcu to przyjmie.

Jak podkreśla naukowiec Bruce Lipton, bardzo skuteczna (co sprawdziłam na sobie) jest metoda „fake it till you make it”. Po polsku można by powiedzieć „kłamstwo powtarzane wielokrotnie staje się prawdą”. Zadziałało to u mnie zwłaszcza w przypadku wyglądu, który w końcu nie tak łatwo zmienić.

Uśmiechałam się do siebie w lustrze codziennie i powtarzałam sobie miłe rzeczy, aż coś naprawdę zaczęło się zmieniać. Zaczęłam reagować na swoje komplementy mniejszym oporem i uznawanie ich za prawdziwe przychodziło mi coraz łatwiej. Zamiast samych niedoskonałości, zaczęłam zauważać również swoje doskonałości. Zaczęłam patrzeć na siebie z większym współczuciem i miłością.

Dlatego powtarzanie afirmacji ma sens. Oczywiście na początku możemy czuć, jakbyśmy sami siebie okłamywali. Nie musimy jednak od razu powtarzać sobie „jestem piękny”, „kocham siebie”, „jestem bogaty”. Możemy to stopniować. Być może na początek wystarczy „mam ładne oczy/włosy/uśmiech”, „ładnie wyglądam w tej sukience”, „pieniądze są dobrą energią” lub „potrafię zarabiać pieniądze”.

Pamiętajmy, że zmiany nie zachodzą przez noc. Czasem to trudna praca, żmudny proces, ciągły trening. Tak, jak trenujesz swoje ciało i mięśnie, tak samo musisz trenować zmianę swoich przekonań o sobie i świecie. Codziennie powtarzać sobie to, w co chcesz uwierzyć i zapisać w sobie.

To nie geny odpowiadają za nasze zdrowie i chorobę, lecz przekonania

Wspomniany wcześniej Bruce Lipton genialnie wyjaśnia, że geny to nie wyrok, a jedynie potencjał. To nasza percepcja (postrzeganie) świata, otoczenia, wpływa na to, jak wygląda nasze życie. Wiemy już dziś, że nasze ciało podąża za umysłem. Co myślimy, wcześniej czy później staje się.

Jeśli codziennie się zamartwiamy, myślimy negatywnie o sobie i innych (a z badań wynika, że 80% naszych myśli jest negatywna), zalewa nas fala kortyzolu i adrenaliny, które nas ogłupiają, osłabiają serce, sprawiają, że tyjemy, sieją spustoszenie w naszym układzie nerwowym, a przez to w całym organizmie. To nasze negatywne przekonania wywołują stres, a ten prowadzi do choroby.

Co w tym jest szokującego? Że to nie same zdarzenia, ludzie, sytuacje wywołują w nas stres, lecz to, w jaki sposób na nie patrzymy, jak je odbieramy. Bo dla jednej osoby zwolnienie z pracy będzie ogromnym stresem, ale już dla drugiej pozytywną motywacją do szukania pracy marzeń.

Właśnie dlatego warto wziąć pod lupę niszczące nas przekonania. Czy myślisz, że służy Ci nienawidzenie swojego ciała (po przeczytaniu tego artykułu będziesz wiedział na pewno), przekonanie, że jesteś bezwartościowy, brzydki, nieinteligentny, że nie zasługujesz na miłość, zdrowie, szczęście? Czy myślisz, że służy Ci życie w strachu i niewiara we własne możliwości?

Niczego nie możemy wiedzieć na pewno, być może w tym życiu nigdy nie poznamy tej jednej, jedynej najprawdziwszej prawdy o świecie i o nas samych. Dlatego, póki jej nie poznamy, powtarzam sobie: „decyduję się wierzyć w to i robić to, co służy mi w danym momencie mojego życia”.

Nie przejmuję się tym, że co chwila zmieniam zdanie i wyznaję coś innego. Pozwalam sobie na to. Dziś nie jestem tym, kim byłam wczoraj. Cały czas się rozwijam, dowiaduję się czegoś nowego i stale dostosowuję do tego swoje przekonania, aby mnie nie ograniczały. Nie tkwię w miejscu, zmieniam się, idę do przodu.

Przekonania – na koniec

Uwalniając się od ograniczających nas przekonań, możemy całkowicie zmienić swoje życie. Kiedy patrzymy na siebie przychylniej, otwieramy się na innych, robimy rzeczy, których do tej pory nie próbowaliśmy, nasze życie zaczyna zmieniać się na lepsze. Stan naszego zdrowia poprawia się, zaczynamy zarabiać więcej, lepiej radzimy sobie z wyzwaniami, relacje z niektórymi ludźmi poprawiają się, a z innymi się kończą, co również może być dla nas bardzo korzystne.

W życiu możemy zrobić tylko to, w co wierzymy, że jest dla nas możliwe. Jeśli nie wierzymy w siebie, nie tylko nie podejmiemy wyzwania, ale zrobimy wszystko, by udowodnić sobie, że jesteśmy do niczego, aby potwierdzić swoje przekonania. Sami opowiadamy sobie bajkę o tym, że „nie możemy”.

przekonania ograniczone przekonania

Warto przekraczać granice własnego umysłu i udowadniać sobie, że stać nas na więcej niż do tej pory pozwoliliśmy sobie sądzić.

Zatem czy masz odwagę zrobić coś, czego nigdy nie robiłeś? Czy masz odwagę zrobić to, czego pragniesz, ale się boisz? Czy masz odwagę stać się kimś, kim zawsze chciałeś być?

Już czas, abyś rozłupał skorupę starych przekonań. Czas, abyś odrodził się na nowo. Czas, abyś pokazał sobie i światu, na co naprawdę Cię stać.

Bo zapewniam Cię – nie przyszedłeś tu po to, aby być przeciętny. Jesteś, jak diament i najwyższy czas, byś w to uwierzył. Najwyższy czas, byś dał z siebie innym to, co masz w sobie najcenniejsze. Ten skarb, który jest w Tobie, nie jest wyłącznie dla Ciebie. Nie po to otrzymałeś swój dar, aby zabrać go ze sobą do grobu.

Dzięki temu, co psychologia nazywa wglądem, możemy dziś zrozumieć, co nas hamuje przed osiąganiem sukcesów i prowadzeniem życia, jakiego chcemy. Możemy zrozumieć, dlaczego, jako dorosłych, rani nas cudza opinia, krytyka, dlaczego niektóre sytuacje nas paraliżują bądź wzbudzają silne niepożądane emocje. Ta wspaniała świadomość jest ogromnym krokiem do zrozumienia, że nasza przeszłość nas nie definiuje. Że nie jesteśmy małymi słabymi istotkami zależnymi od innych ludzi. Że, jeśli tylko zechcemy, możemy zobaczyć w sobie silnych, inteligentnych i cudownych ludzi, którzy potrafią wszystko.

Nie pozwól sobie na to, by pozostać więźniem swojej przeszłości. To była tylko lekcja, a nie wyrok. Częścią bycia dorosłym jest oduczenie się tego, czego zostałeś nauczony przez ludzi, którzy nie do końca wiedzieli, co robią i jak ogromny mieli na Ciebie wpływ.

Nie tkwij w niewidzialnej klatce przekonań, która nigdy nie była i nie będzie prawdą o Tobie. Uwolnij siebie, bo zapewniam Cię, nie jesteś tym, kim myślisz, że jesteś – jesteś kimś znacznie potężniejszym, niż ktokolwiek kiedykolwiek pozwolił Ci uwierzyć.

4.95/5 (60)

Oceń artykuł

2 komentarze

  1. Maria 6 sierpnia 2019
    • Monika BodyClean 6 sierpnia 2019

Zostaw komentarz