Produkty wolne od alergenów do kupienia w sklepach

produkty wolne od alergenów

Kiedy zaczynałam swoją przygodę z protokołem autoimmunologicznym, zdecydowałam się wybierać produkty, które będą dla mnie bezpieczne i wolne od alergenów, a jednocześnie przystępne cenowo. Jako, że nie wszystkie informacje umieszczane na stronie produktu czy etykiecie były dla mnie satysfakcjonujące i klarowne, często wysyłałam mailowe zapytania do producentów.

Moje wielomiesięczne inwestygacje, poszukiwania i doświadczenia zaowocowały efektami, którymi chcę się z Wami podzielić, aby maksymalnie ułatwić Wam zadanie. Jednocześnie informuję, że nie jest to artykuł sponsorowany, więc możecie zaufać, że przedstawiam Wam to, czego sama używałam i z czego byłam zadowolona 🙂

Informacje na etykietach produktów spożywczych

Jeśli chodzi o oznaczenia etykiet, temat jest dość skomplikowany. Informacja o składzie i możliwym zanieczyszczeniu alergenami powinna być widoczna na etykiecie. Jeśli jej nie ma, w idealnym świecie powinno to oznaczać, że produkt jest czysty (wolny od alergenów) oraz jednoskładnikowy. Nie żyjemy jednak w idealnym świecie i nie zawsze brak informacji o składzie i alergenach jest jednoznaczny z tym, że produkt jest bezpieczny. Dlatego, jeśli nie miałam pewności, zawsze pisałam do producenta.

Warto wiedzieć, że jeśli na terenie zakładu produkcyjnego przykładowo są konfekcjonowane jakieś alergeny, producent ma obowiązek umieścić tę informację na etykiecie nawet, jeśli inne produkty nie mają z nimi styczności. Tak więc, jeśli jedna linia produkcyjna przeznaczona jest wyłącznie do konfekcjonowania produktów glutenowych, a druga bezglutenowych i szansa zanieczyszczenia jest znikoma, producent i tak musi poinformować o tym konsumenta. Dlatego warto pytać u źródła i samemu decydować, czy chce się podjąć „ryzyko” zakupu i spożywania danego produktu.

Co do oznaczeń, często na etykietach widnieje informacja w j.angielskim:

  • Allergen-free (np. gluten-free, soy-free, dairy-free) – oznacza produkty wolne od alergenów wyszczególnionych na opakowaniu.
  • 100% vegan – oznacza produkt wegański, wolny od wszelkich składników pochodzenia zwierzęcego (nabiału, jaj, mięsa, tłuszczu, kości, etc.).
  • 100% vegetarian – oznacza produkt odpowiedni dla wegetarian, bez jakiejkolwiek zawartości tkanek zwierzęcych – mięsa, tłuszczu, kości; może zawierać nabiał, jaja, miód.
  • Non GMO – oznacza produkt wolny od GMO, czyli niemodyfikowany genetycznie. Certyfikowane produkty ekologiczne, zgodnie z przepisami, powinny być wolne od GMO: „zgodnie z Rozporządzenia Rady (WE) Nr 834/2007 w sprawie produkcji ekologicznej i znakowania produktów ekologicznych (…) produkty wytworzone z GMO lub przy ich użyciu nie mogą być wykorzystywane w produkcji ekologicznej jako żywność (…)”.
  • Raw – oznacza produkt surowy, niepoddawany obróbce termicznej w wysokich temperaturach (założeniem jest oferowanie produktu z jak najwyższą wartością składników odżywczych).

A propos, o diecie Raw Vegan możecie poczytać tutaj.

Moje wybory – produkty wolne od alergenów

W gąszczu dezinformacji, eko-nowości i konkurencyjnych ofert udało mi się znaleźć moje ulubione produkty żywnościowe i suplementy, którym byłam wierna podczas protokołu.

Muszę jednak powiedzieć, że ciężko znaleźć produkty w 100% wolne od alergenów, które miałyby też dobrą cenę. Czasem trzeba wybrać tzw. mniejsze zło. Chcę zatem uprzedzić, że niektóre z poniższych produktów mogą zawierać alergeny, które dla mnie nie są problemem (np. migdały), ale komuś mogą przeszkadzać, więc czytajcie uważnie 😉

  • Chętnie korzystam z asortymentu firmy Pięć Przemian, która oferuje produkty bezglutenowe i niezanieczyszczone alergenami. Na opakowaniu widnieje informacja, że produkty mogą zawierać jedynie śladowe ilości migdałów. Jednak w kwestii soli producent napisał:
    „Jedyny alergen, jaki mamy w zakładzie, to migdały, ale nie ma możliwości zanieczyszczenia soli. Sól, która do nas przychodzi, pochodzi z kopalni soli ,więc alergeny, o które Pani pyta, nie mogą się w niej znaleźć”.
    W moim domu obecnie mam mąkę kokosową, wiórki kokosowe, sól himalajską, suszoną morwę oraz spoza protokołu: kaszę gryczaną i chię.
    produkty wolne od alergenów
  • Jeśli usunęliśmy z diety jajka, przyjemnym dodatkiem w naszym jadłospisie może być czarna sól himalajska Kala Namak, która dzięki obecności siarczanów, nadaje potrawom jajeczny posmak. Ja chętnie dodaję ją do sałatek lub past czy sosów na bazie awokado. W swojej kuchni używam soli Dr Gaja – producent napisał, że sól jest wolna od alergenów.
    wolne od alergenów
  • Jeśli chodzi o przyprawy i herbaty ziołowe, najczęściej używam tych z Darów Natury. Najbardziej lubię kurkumę, czosnek w proszku i herbatę z melisy. Jako, że nie używam jajek w kuchni, życie ratuje mi czasem agar, który spaja i żeluje potrawy.
    produkty wolne od alergenówProducent odpowiedział na moje zapytanie o alergeny:
    „Wykonujemy badania tylko na obecność glutenu i to nie wszystkie przyprawy mamy jeszcze przebadane. Badania wykonujemy sukcesywnie. Na opakowaniach znajduje się taka informacja. Nie mamy badań na inne alergeny, ale na zakładzie mamy soję i będziemy pakować orzechy włoskie”. Oto lista dotychczas przebadanych przypraw i produktów bezglutenowych:

    • Mąki: kokosowa, z żołędzi, z topinamburu.
    • Przyprawy: do gulaszu, kurkuma, czarnuszka, do ryb, do mięsa mielonego, do drobiu, do mięs i sosów, do rosołu, do mięsa wieprzowego, do mięs pieczonych i sosów, czubryca, p. prowansalska, posypka do kanapek, do jaj, pomidorowo – bazyliowa, pomidorowo – czosnkowa z czarnuszką, do ziemniaków, do sałatek, bazylia, do kawy, cynamon, kardamon, imbir, goździki, lubczyk, pomidory suszone, czosnek niedźwiedzi
    • Kawa żołędziówka.”
  • Co do suplementów, na początku popełniałam wiele błędów. Wybierałam suplementy, które miały w składzie np. skrobię ziemniaczaną lub kukurydzianą, które nie tylko są wykluczane na AIP, ale mogą też być zanieczyszczone glutenem. Maltodekstryna (częsty składnik suplementów) jest pozyskiwana najczęściej ze skrobi ziemniaczanej, kukurydzianej, owsianej lub tapioki. Bezpieczniej jest kupować certyfikowane suplementy, które nie są zanieczyszczone alergenami. Można je znaleźć na stronie iHerb. Przykładowo: Now foods, B-right i wiele innych. Chciałabym też zwrócić uwagę na częste wypełniacze stosowane w suplementach, które powszechnie są uznawane za bezpieczne, co nie do końca jest prawdą:
    • Stearynian magnezu (zwany też solami magnezowymi kwasów tłuszczowych) – nie ma nic wspólnego z magnezem, którego potrzebuje nasz organizm. Często pozyskiwany jest z nasion bawełny, która pochłania pestycydy i najczęściej jest modyfikowana genetycznie. Okazuje się, że przy dłuższym stosowaniu stearynian magnezu może pozostawiać film na jelitach, utrudniając prawidłowe wchłanianie wartości odżywczych.
    • Drugim składnikiem, który często określa się jako „bezpieczny”, jest hydroksypropylometyloceluloza. Jest to wegański składnik otoczki czy kapsułki suplementu, stabilizator, wypełniacz, który jest pozyskiwany z roślin, lecz jest też poddawany chemicznym modyfikacjom, przez co nie jest wcale tak naturalny, jak go malują.
      Z powyższych względów obecnie stosuję suplementy w proszku firmy ForMeds, z których jestem zadowolona. Wybrane przeze mnie suplementy zawierają, oprócz konkretnych witamin czy minerałów, jedynie inulinę, czyli polisacharyd, który jest naturalnym prebiotykiem i odżywia naszą dobrą florę jelitową. Zero wypełniaczy czy przeciwzbrylaczy.
      produkty wolne od alergenówKiedy zapytałam producenta o możliwe zanieczyszczenie alergenami, otrzymałam w odpowiedzi:
      „W naszym zakładzie nie stosujemy produktów zawierających alergeny, natomiast nie wystawiamy certyfikatów na brak alergenów. Do produkcji stosujemy surowce wolne od alergenów, jednak produkt końcowy nie jest badany na ich zawartość”.

Produkty wolne od alergenów – zakupy online

Raz w miesiącu zaopatruję się w sklepach internetowych. Moje 3 ulubione sklepy ze zdrową żywnością, z których korzystałam przebywając na protokole, to:

  • Wrażliwe Smaki – sklep prowadzony przez osoby, którym temat diety eliminacyjnej i nietolerancji pokarmowych nie jest obcy. Produkty są dobrze oznaczone i można mieć pewność co do ich jakości. Ponadto szybka przesyłka, przemiła obsługa i pomoc nawet najbardziej wymagającym klientom sprawia, że chce się tam powracać. Moje hity: migdały ziemne, mąka kasztanowa, mąka z plantanów, karob, żelatyna. Dzięki uprzejmości sklepu, z kodem BODYCLEAN4556 otrzymacie 5% zniżki na Wasze zakupy, więc korzystajcie 🙂
  • Zielony Smak – stale powiększający się asortyment produktów wolnych od alergenów i organicznych w dobrej cenie. Moje najczęstsze wybory: soda oczyszczona i kwasek cytrynowy (do czyszczenia żywności i nie tylko), wiórki kokosowe, olej kokosowy, cytrynian magnezu, daktyle i poza AIP: surowe kakao (w proszku lub ziarnach), masło kakaowe, quinoa.produkty wolne od alergenów
  • AleEko – miła obsługa, dobre ceny i bardzo szeroki asortyment; starają się jak najlepiej odpowiedzieć na pytania dotyczące alergenów, jeśli nie mają pewności, sami kontaktują się z producentem. Kiedy produkt okazał się niezgodny z zamówieniem, sklep bez problemów przyjął zwrot. Moje ulubione produkty: oliwa Bio Planete, pasta kokosowa Amaizin, cynamon cejloński. W AleEko zaopatruję się też w produkty Darów Natury, Pięciu Przemian oraz naturalne kosmetyki i środki czystości: np. pastę bez fluoru, mydło z Aleppo, płyn do naczyń, etc.

W tych sklepach możecie zakupić zarówno produkty ekologiczne, jak i konwencjonalne. Wiem, że można mieć tutaj zarzuty, że jedzenie ekologiczne jest droższe i że nie zawsze producent może być godny zaufania. W mojej kuchni na razie dominują produkty z upraw konwencjonalnych, ale jeśli tylko mogę, staram się też kupować produkty z certyfikatami. Wychodzę z założenia, że wolę teraz inwestować w zdrowie i profilaktykę niż potem w leczenie i służbę zdrowia 🙂

W związku z powyższymi dylematami, w tym roku postanowiliśmy po raz pierwszy wyhodować własne warzywa i owoce u rodziców na wsi. Mam ogromną nadzieję, że wszystko ładnie wyrośnie i będę mogła cieszyć się niedługo prawdziwie ekologicznymi cudami.

Jeśli nie możecie pozwolić sobie na jedzenie roślin w 100% ekologicznych, starajcie się kupować świeże rośliny:

  • nie w markecie, ale np. na mniejszych bazarkach, targach, od zapoznanych rolników
  • niepakowane w folię
  • w całości, a nie rozdrobnione (warzywa i owoce pokrojone mają znacznie mniej wartości odżywczych, dlatego moja sałatka to duże kawałki warzyw czy owoców, które zjadam możliwie jak najszybciej od przygotowania).

Podsumowanie

Poszukiwanie produktów bezpiecznych dla osób przebywających na protokole autoimmunologicznym może okazać się nie lada wyzwaniem. Brak lub niejednoznaczne informacje na etykietach, wysokie ceny, wątpliwa jakość produktu utrudniają dokonanie właściwego wyboru.

Na szczęście coraz wyższa świadomość i oczekiwania konsumentów (oraz próby sprostania im przez producentów) powodują, że na rynku mamy coraz szerszy asortyment produktów odpowiednich nie tylko dla osób z alergiami, nietolerancjami pokarmowymi lub przebywających na restrykcyjnych protokołach żywieniowych, ale również dla wegan, wegetarian, paleomaniaków i wielu wielu innych.

Mam nadzieję, że moje doświadczenia okażą się Wam pomocne. Jeśli tak, będę ogromne wdzięczna za polubienie lub udostępnienie tego wpisu.

A jeśli używacie jakichś innych ciekawych i bezpiecznych produktów, które Waszym zdaniem są godne polecenia, podzielcie się tym ze mną! 🙂


Zgodnie z prawem informuję, że wszystkie moje publikacje na blogu są osobistymi opiniami oraz doświadczeniami i należy je traktować informacyjnie. Nie mogą one zastąpić porady specjalisty.

4.94/5 (18)

Oceń artykuł

10 komentarzy

  1. AGA 17 marca 2018
    • Monika BodyClean 17 marca 2018
  2. Maria 1 maja 2018
    • Monika BodyClean 1 maja 2018
      • Maria 8 maja 2018
        • Maria 8 maja 2018
          • Monika BodyClean 8 maja 2018
        • Monika BodyClean 8 maja 2018
  3. Paweł 6 czerwca 2018
    • Monika BodyClean 7 czerwca 2018

Zostaw komentarz