Chcesz wieść pełne i szczęśliwe życie? Zamknij oczy, otwórz serce, głowę i wysyłaj dobre wibracje

szczęśliwe życie wibracjeAlbert Einstain powiedział, że wszystko w życiu jest wibracją. Nikola Tesla z kolei zaznaczył, że jeśli chcemy odkryć sekret wszechświata, musimy myśleć w kategoriach energii, częstotliwości i wibracji. Czy te wybitne umysły wiedziały coś, czego większość ludzi nie jest dziś świadoma?

To będzie dość długi wpis, bo chcę w nim przekazać kluczowe informacje, których jest tak wiele! Wstęp jest istotny, a zakończenie… jeszcze bardziej, więc jeśli chcesz coś sensownego dla siebie wyciągnąć, zostań ze mną do końca 😉

Tytułowe zamknięcie oczu i otwarcie głowy to metafora. Chodzi o to, aby przestać bezgranicznie ufać zmysłom, logicznemu rozumowaniu i spróbować poznawać inaczej, głębiej.

Zmysły i umysł są dla nas kluczowe. „Poznajemy” dzięki nim świat. Dlatego człowiek chce widzieć, dotknąć, usłyszeć, żeby uwierzyć. Musi mieć dowody, twarde dane.

Pokaż mi proszę, jak wygląda miłość? Możesz ją zobaczyć, złapać czy dotknąć? A jednak wiesz, że istnieje, bo czujesz ją w sercu.

Nasz mózg nie radzi sobie ze zrozumieniem wszystkiego. Kiedy próbujemy sobie wyobrazić, jak mała jest bakteria, sprawia nam to trudność, bo jeśli coś jest tak małe, że aż niewidoczne, ciężko wyobrazić sobie, jak mogłoby być jeszcze bardziej niewidoczne.

Podobnie jest z wyobrażaniem sobie nieskończoności. Jest to duże wyzwanie, bo nasz mózg próbuje uchwycić „skończony obraz” czegoś, co z definicji jest nieskończone.

Zapamiętaj więc…

szczęśliwe życie wysokie wibracje

W dochodzeniu do świadomego życia chodzi przede wszystkim o otwartość na nowe i niewyjaśnione, o zadawanie pytań i kwestionowanie rzeczywistości.

Skąd wiesz, że na Ziemi jest ponad 7 miliardów ludzi? Policzyłeś to sam? Jesteś przekonany, że nasza planeta jest okrągła? Masz 100% pewność, że nie potrafisz latać? Może właśnie dlatego nie potrafisz (ja też nie potrafię na razie, nie przejmuj się 🙂 ).

Po co te pytania? Po to, żeby zachęcić Cię do zastanowienia się nad wszystkim, co do tej pory przyjąłeś za jedyne i właściwie. Że, jeśli jesteś chory, musisz iść do lekarza; jeśli wziąłeś ślub, musisz mieć dzieci; jeśli jesteś sam, musisz znaleźć swoją drugą połówkę, a jeśli chcesz zarabiać duże pieniądze, musisz je ukraść albo harować w pracy, której wolałbyś nie mieć, gdybyś miał wybór.

Przez całe życie mówi się nam, jak mamy żyć. Najpierw uczą nas tego rodzice i nauczyciele, potem wpływają na nas inni ludzie z naszego środowiska oraz media. Religia mówi nam, co jest dobre, a co złe. A co, jeśli grzech nie istnieje? Co, jeśli każdy czyn człowieka, niezależnie od tego, czy jest oceniany pozytywnie czy negatywnie, musiał się wydarzyć w konkretnym celu?

Zaintrygowałam Cię? Mam nadzieję, bo to, co chcę Ci powiedzieć, może być dla Ciebie szokiem. Zapnij pasy – jedziemy.

 

Co jest ważniejsze – mózg czy serce?

Gdybym zapytała Cię, jaki narząd wykazuje największą aktywność w naszym ciele i jest najważniejszy z perspektywy funkcji życiowych, co odpowiesz?

Najczęściej: „mózg”.

Nasze serce jest pierwszym organem, który tworzy się w ludzkim ciele i reguluje rozwój reszty organizmu. To serce wysyła do mózgu sygnał, aby ten wydzielił odpowiednie hormony do całego ciała. Serce wysyła do mózgu więcej informacji niż mózg do serca, a ostatnie odkrycia naukowe dowodzą, że nasze serce ma własny mózg! Zobacz koniecznie ten film (napisy po polsku).

Dzisiaj sprowadzamy „mięsień sercowy” do czystej fizjologii. Kierowanie się sercem uznajemy za niedorzeczne, bo przecież to tylko pompka do krwi. Tymczasem już nasi przodkowie rozumieli, że należy słuchać mądrości płynącej z serca.

Przez nasze ciało stale przepływa energia. Przykładowo: impulsy nerwowe są impulsami elektrycznymi. Każdy człowiek posiada własne pole elektromagnetyczne, które oddziaływuje na jego narządy, tkanki, komórki, ale oddziaływuje również na zewnątrz.

Okazuje się, że znacznie silniejsze pole elektromagnetyczne od mózgu posiada nasze serce! Pole elektryczne serca jest 100 razy, a pole magnetyczne aż 5000 razy silniejsze od tego w mózgu! Co to oznacza?

Nasze serce jest jak nadajnik, odbiornik i przekaźnik w jednym. Potrafi emitować, odbierać i przekazywać wibracje (energię).

Doświadczyłeś kiedyś, wchodząc do pomieszczenia, gdzie siedziało kilka osób, uczucia „ciężkiej atmosfery” wiszącej w powietrzu, jakby po kłótni? Albo czasem nie rozumiesz, dlaczego do kogoś Cię „ciągnie”, a od kogoś innego Cię „odpycha”?

Nasze pola elektromagnetyczne rezonują ze sobą wzajemnie. Wpływamy na siebie energią, nawet o tym nie wiedząc. Co więcej, dystans nie ma tu znaczenia. Przestrzeń nie ma mocy rozłączania sygnałów z pola.

Nagle okazuje się, że telepatia, czytanie w myślach, zarażanie dobrą energią, przeczucia czy intuicja (zobacz film!) nie są wyssanymi z palca niedorzecznościami. Że modlitwa czy wysłana na odległość intencja, myśl połączona z emocją (które również są energią), może kogoś uzdrowić.

Nasza planeta również posiada swoje pole magnetyczne. Dzięki temu przykładowo ptaki odlatujące na zimę „wiedzą”, w którym lecieć kierunku, doświadczamy pór roku czy prądów morskich. Ich pole rezonuje z polem Ziemi. Kiedy przyczepi się magnes do ich głowy, tracą orientację. Ludzie również są zsynchronizowani z polem magnetycznym Ziemi.

Energia i pole elektromagnetyczne są realne, a ich oddziaływania doświadczamy codziennie. Serce to inteligentny instrument, za pomocą którego dosłownie możemy myśleć i którym możemy się kierować ❤

 

Szczęśliwe życie a magia wibracji

Nasze serce może emitować niskie, średnie i wysokie częstotliwości (wibracje). Wibracje te odbierane są na poziomie świadomym jako emocje, uczucia. W języku angielskim mówi się, że emocja to energia w ruchu (emotion = energy in motion).

Emocje określane mianem „negatywnych” (strach, złość, smutek, wstyd, poczucie winy, rywalizacja) posiadają niższą częstotliwość, niższe wibracje (czyli niższy ładunek energetyczny). Dlatego, pozostając w tych emocjach, czujemy się ciężko, jesteśmy zdołowani, nasza energia jest na niskim poziomie. Niskie wibracje pobudzają nasze mięśnie, nerwy i narządy zmysłów. Przygotowują do przetrwania, walki lub ucieczki.

Z kolei, kiedy czujemy miłość, inspirację, radość czy wdzięczność, nasze serce „wibruje wysoko”, gdyż te uczucia mają wyższą częstotliwość – czujemy się dzięki nim lżejsi, uskrzydleni i pełni energii. Stąd popularne określenie „good vibes” (czyli „dobre wibracje”). Wysokie wibracje ogrzewają nasze tkanki, dlatego, kiedy jesteśmy szczęśliwi, czujemy, jak ciepło rozlewa się po sercu.

Zanim coś dotrze do Twojego świadomego umysłu, najpierw przejdzie przez serce. Dlatego często otrzymujesz prośby, aby podawać pierwszą odpowiedź, która przyjdzie Ci do głowy (a tak naprawdę do serca). Serce odbiera i przekazuje sygnał. Mózg natomiast ten sygnał analizuje, modyfikuje i kombinuje 🙂

Czasem, zamiast myśleć, lepiej poczuć – zrobić to, co podpowiada serce. Zadać sobie pytanie – serce zawsze odpowiada, momentalnie.

Na początku możesz nie rozumieć tych sygnałów, bo dawno nie miałeś kontaktu z sercem. Przywitaj się z nim, połóż na nim dłoń i zacznij świadomie odczuwać. Zauważ, jakie uczucia towarzyszą Ci, kiedy jesteś zły, zawiedzony czy smutny. Rozpoznaj doznania towarzyszące poczuciu szczęścia, radości, miłości. Zapamiętaj te czasem nagłe i intensywne, a czasem delikatne zmiany w przepływie energii.

Gdy już oswoisz się z wewnętrznymi sygnałami i będziesz w stanie rozpoznać, kiedy Twoje serce czuje się komfortowo, a kiedy nie, będziesz też umiał ocenić, co jest dla Ciebie dobre, a co nie.

Czy chcesz mnie zapytać, skąd Twoje serce ma wiedzieć, co jest dla Ciebie dobre, a co nie? Hm… A kto wie lepiej, niż Ty sam, co jest dla Ciebie dobre? Twoja mama, lekarz, nauczyciel, czy inny autorytet? 🙂

szczesliwe zycie wibracje

Skąd Twoje serce wie, jak ma pracować, pompować krew? Skąd Twoja wątroba wie, jak Cię oczyszczać, a układ immunologiczny chronić? Czy musisz rozumieć, jak pracują płuca, żeby oddychać?

Serce nie jest tu wyjątkiem. I nawet kiedy będzie Ci się wydawać, że podjąłeś niewłaściwą decyzję, idąc za głosem serca, wstrzymaj się z osądem. Życie jest, jak jedna wielka układanka. Dopiero po dniach, miesiącach lub latach staje się jasne, dlaczego dane doświadczenie było nam potrzebne.

szczęśliwe życie wibracje

 

Dlaczego nie chcesz żyć w niskich wibracjach

Kiedy żyjesz w niskich wibracjach (stresie, zmartwieniach, gniewie, żalu, smutku, rywalizacji, poczuciu winy), żyjesz w trybie przetrwania, zwracasz uwagę jedynie na Twoje otoczenie, ciało i czas. Kiedy goni Cię lew (co zdarza się praktycznie co drugi dzień), myślisz, gdzie uciec (otoczenie), jak szybko (czas) i obyś tylko wyszedł z tego cało (ciało).

W trybie przetrwania jesteś odseparowany od swojego wnętrza i wyższych emocji, więc nie możesz tworzyć, nie możesz spełniać marzeń i w pełni kreować swojej rzeczywistości. Jedyne, o co walczysz, to, aby przeżyć kolejny dzień. Jedyne, na czym się skupiasz, to Twoje problemy. Kiedy walczysz o przetrwanie, jesteś egoistyczny, martwisz się tylko o siebie i jesteś wrogo nastawiony do innych.

To oznacza, że wyższe emocje (jak współczucie, miłość, wdzięczność, radość) są dla Ciebie wręcz niedostępne. Działasz instynktownie i automatycznie, bezrefleksyjnie.

Ale to nie wszystko. Przebywając w trybie przetrwania, jesteś ciągle zalewany przez hormony stresu, które dosłownie niszczą Twoje ciało, niszczą narządy, niszczą komórki mózgowe. To znaczy, że starzejesz się i chorujesz – umierasz.

Informacje z zewnątrz nie ułatwiają życia. Wiadomości w telewizji, radiu i gazecie w większości są negatywne. Na ich podstawie budujemy w umyśle przekonanie, że ten świat jest zły, bardzo niebezpieczny i że nie możemy ufać nikomu. Wszędzie upatrujemy zagrożenia, chociaż tak rzadko go doświadczamy. Ile przeżyłeś dni, w których zostałeś okradziony, pobity czy zastraszony? A ile było dni bez takich zdarzeń?

To, jaki obraz świata utrzymujemy w głowie, determinuje to, jak się zachowujemy. Nic dziwnego, że jesteśmy dla siebie nawzajem anonimowi, obojętni, chłodni lub niegrzeczni, kłócimy się w kolejkach do kasy, jakby od tego zależało nasze życie.

Osho powiedział kiedyś dość kontrowersyjną rzecz, a mianowicie, że jest duchowym przywódcą ludzi majętnych, gdyż ludzie biedni nie są w stanie wejść na wyższy poziom świadomości. Są zbyt zajęci walką na niższych poziomach, aby myśleć o poszerzaniu horyzontów i rozwoju. Traktują siebie zbyt poważnie, bez dystansu. Jakby to, że ktoś nazwie ich idiotą czy podniesie na nich głos, miało jakiekolwiek znaczenie.

Za każdym razem, kiedy zaczynasz się spinać i denerwować, Twoim zadaniem jest rozluźnić się, rozluźnić głowę, ramiona i serce. Chcesz tego, bo masz świadomość, że przebywanie w stresie Ci nie służy.

Z czasem będziesz coraz szybciej identyfikować w sobie niskie wibracje. Wtedy tym szybciej zdecydujesz się znowu je podnieść, by powrócić do dobrego samopoczucia.

Kiedy czujesz wyższe emocje, w Twoim mózgu wytwarza się około 1300 substancji chemicznych, które zaczynają leczyć i odbudowywać Twój system odpornościowy!

Masz więc dwa solidne powody, aby każdego dnia utrzymywać w sobie stan wdzięczności (przeczytaj o niej więcej tutaj), miłości i szczęścia, zamiast zamartwiać się i denerwować:

  1. Wyższe emocje dosłownie Cię uzdrawiają.
  2. Są, obok intencji, myśli, narzędziem do tworzenia życia, jakiego pragniesz.

Podnoszenie wibracji wymaga praktyki, jak podnoszenie sprawności fizycznej. Z czasem jednak wchodzi w krew.

A tu znajdziesz inny artykuł, który pomoże Ci podnieść wibracje.

 

Wszyscy jesteśmy połączeni

Uwielbiam fizykę kwantową, gdyż wyjaśnia to, co uważa się powszechnie za niemożliwe, magiczne, nierealne.

My i cała otaczająca nas rzeczywistość to w ponad 99% energia, a tylko w mniej niż 1% materia. To, że człowiek różni się od drzewa, wody czy powierza, jest wyłącznie spowodowane różną szybkością drgań cząsteczek. Prędkość wibracji definiuje naszą gęstość i strukturę molekularną.

Co to oznacza? Że wszystko wokół nas i my sami jesteśmy jedną i tą samą energią. Ty jesteś tym samym, czym jestem ja, a ja jestem innym Tobą. Jesteśmy ze sobą energetycznie połączeni.

Teraz patrzymy na siebie, jak na odrębne jednostki, z imieniem, nazwiskiem, wyglądem i tożsamością. Etykietujemy siebie i za wszelką cenę chcemy się wyróżnić i odseparowywać od innych.

Świadome życie zaczyna się wtedy, kiedy rozumiesz, że Ty jesteś tak samo ważny, jak obca kobieta, która właśnie sprzedała Ci warzywa albo jak bezdomny na dworcu. Kiedy rozumiesz, że nie ma znaczenia Twój status, kolor skóry czy wyznanie. Kiedy przestajesz patrzeć na ludzi, jak na innych od siebie, jak na obcych, jak na zagrożenie. Przestajesz widzieć różnice. Zaczynasz dostrzegać w innych samego siebie…

Zaczynasz rozumieć, że inni, tak samo, jak Ty, odczuwają cały wachlarz emocji, że, podobnie, jak Ty, zastanawiają się, co będzie jutro i że, tak samo, jak Ty, robią wszystko, aby być szczęśliwymi.

Zaczynasz patrzeć na nich ze współczuciem, bo rozumiesz, że kiedy krzyczą na siebie w markecie, tak naprawdę robią to, bo w głębi serca czują się zagrożeni, zranieni, nieszczęśliwi, niekochani.

I kiedy kolejnym razem ktoś sprawi Ci przykrość albo Cię zdenerwuje, szybciej poradzisz sobie z rodzącym się w sercu smutkiem czy gniewem, bo zastąpi je zrozumienie i współczucie.

Zaczyna docierać do Ciebie, że człowiek, którego najtrudniej pokochać, najbardziej potrzebuje miłości.

 

Najwyższą wibracją jest miłość

Kiedy zrozumiałam, jak ogromny wpływ na moje życie mają wibracje, podjęłam decyzję. Postanowiłam, że będę stopniowo wypierać żal, poczucie winy, niezadowolenie, złość czy zazdrość i zastępować je miłością do wszystkiego i wszystkich. Od niedawna więc moją specjalizacją jest miłość – staję się geniuszem miłości.

Potrafię czuć miłość do „obcego” człowieka na ulicy. Po prostu moje serce się otwiera i mam pragnienie poznać tę osobę, uśmiechnąć się, porozmawiać z nią, a nawet przytulić.

Uśmiecham się do obcych ludzi, którzy czasem wyglądają na zmieszanych, nie odpowiadają uśmiechem. Ale to nie szkodzi, bo nie po to się uśmiecham. Robię to dlatego, że chcę i mogę. Mam w sobie dużo miłości, którą chcę się dzielić…

Kiedy kolejna osoba pisze do mnie i opowiada o swojej chorobie, pęka mi serce, bo współodczuwam z nią i tak bardzo chcę, żeby odzyskała zdrowie. Kiedy ktoś mówi mi, że jedzie w piękną podróż albo, że kupił dom, jestem najszczęśliwsza na świecie. Potrafię cieszyć się szczęściem innych ludzi.

Więc dlatego mogę powiedzieć też, że kocham Ciebie. Jak to możliwe, skoro Cię nie znam? Hm, może nie wiem, jak masz na imię, ani jakie jest Twoje ulubione jedzenie. Wiem natomiast, co czujesz w momentach największej radości i najgłębszego smutku. Wiem, że kiedy tracisz zdrowie, martwisz się o przyszłość swoją i swoich bliskich. Wiem, że to, czego pragniesz w życiu najbardziej, to być szczęśliwym.

Być może różni nas płeć, wygląd i podejście do życia. Łączy nas natomiast znacznie więcej. Właściwie wszystko inne. Wszyscy jesteśmy ludźmi, którzy żyją na Ziemi i służą sobie nawzajem, często nawet o tym nie wiedząc. Wszyscy czujemy, myślimy i funkcjonujemy podobnie. A ponadto, jesteśmy wibrującymi cząsteczkami, energią, która łączy nas wszystkich ze sobą, poza czasem i przestrzenią.

szczęśliwe życie wibracje

Znam Cię zatem bardzo dobrze. Ty po prostu jesteś drugim mną. Kocham Cię nie za to, kim jesteś, co potrafisz i jak wyglądasz. Kocham Cię, bo jesteś.

Spróbuj unieść się ponad podziały. Popatrz na drugiego człowieka nie przez pryzmat różnic, które was dzielą, ale przez pryzmat podobieństw, które was łączą. Gwarantuję Ci, że Twoje życie wzniesie się na nowy poziom.

Przestaniesz widzieć na ulicach wrogów, a zaczniesz widzieć przyjaciół. Świat znów stanie się dla Ciebie przyjazny i bezpieczny. Taki, jaki powinien być od zawsze. Zacznij tę zmianę od siebie.

 

Na zakończenie – jak wieść prawdziwie szczęśliwe życie

Chciałabym, abyś wyciągnął z moich słów dla siebie, że:

  • Kiedy nie możemy czegoś zrozumieć, wyobrazić sobie, czy doświadczyć za pomocą zmysłów, nie oznacza to, że tego nie ma;
  • Trwanie w wysokich wibracjach (pozytywnych emocjach) uzdrawia Cię i przyciąga do Ciebie więcej pozytywnych zdarzeń oraz ludzi;
  • Tkwienie w niskich wibracjach wyniszcza Cię i przynosi Ci więcej sytuacji o podobnie niskim ładunku energetycznym;
  • Wszyscy jesteśmy zbudowani z tej samej energii, która nas łączy – czyniąc przykrość drugiemu człowiekowi, wyrządzasz krzywdę również sobie; pomagając innym, pomagasz sobie samemu; to nie karma, to prawo Wszechświata, którego wszyscy jesteśmy częścią;
  • Twoje serce generuje silne pole elektromagnetyczne, dzięki któremu możesz wysyłać i odbierać energię; jest wewnętrznym drogowskazem – korzystaj z niego świadomie;
  • Najwyższą wibracją jest miłość i to ją przede wszystkim powinieneś nosić w sercu, jeśli chcesz wieść szczęśliwe życie.

Miłość to nie tylko romantyczny związek lub relacja łącząca bliskie sobie osoby. Miłość jest wtedy, kiedy Twoje serce otwiera się na kogoś lub na coś, kiedy czujesz przepływ pozytywnej energii.

Dlatego możesz odczuwać miłość nie tylko do partnera czy krewnego. Możesz kochać góry, ocean, las, bieganie, jedzenie, spanie, filmy czy książki. Możesz czuć miłość do człowieka, który bezinteresownie kupił Ci bilet w autobusie albo sprzedał drożdżówkę.

Nie szczędź więc okazywania uczuć drugiemu człowiekowi, nawet nieznajomemu. Dobra energia ma to do siebie, że możesz dzielić się nią bez obaw, że Ci jej zabraknie. Słyszałeś kiedyś powiedzenie, że miłość się mnoży, kiedy się nią dzieli?

Twój uśmiech czy dobry gest mogą uczynić ten świat piękniejszym, więc dorzuć swoją cegiełkę i zbudujmy tu razem coś wyjątkowego.

Zacznij pielęgnować swoją miłość do świata i daj mi znać, czy widzisz różnicę w jakości swojego życia. Spodziewam się najlepszego.

Kocham.

szczęśliwe życie wysokie wibracje

5/5 (27)

Oceń artykuł

8 komentarzy

  1. Kasia 27 kwietnia 2018
    • Monika BodyClean 27 kwietnia 2018
  2. Marta 29 kwietnia 2018
    • Monika BodyClean 29 kwietnia 2018
  3. Halina 22 sierpnia 2018
    • Monika BodyClean 23 sierpnia 2018
  4. Alexandra 24 października 2018
    • Monika BodyClean 24 października 2018

Zostaw komentarz