Szczęśliwy związek – jak zbudować trwałą więź z drugim człowiekiem

szczęśliwy związek miłośćJestem taki szczęśliwy. Za chwilę nadejdzie czas, kiedy będę mógł powiedzieć, że znam Cię dłużej niż Cię nie znam” powiedział mój mąż…

Poznaliśmy się w liceum i jesteśmy ze sobą już pół naszego życia. Od kilku lat przebywamy ze sobą dzień w dzień, praktycznie 24/7, prowadząc wspólnie biznes. Znajomi pytają, jak to jest możliwe, że po tylu latach nadal tworzymy tak szczęśliwy związek.

To, co nas łączy, jest naprawdę wyjątkowe. Z głębi serca życzę takiej miłości każdemu człowiekowi.szczęśliwy związek miłość

Już kilka bliskich osób sugerowało, by napisać o tym książkę. Pomyślałam, że to nie ma sensu – takich książek jest wiele, a poza tym każdy w głębi serca wie, co robić, by stworzyć szczęśliwy związek. Potem jednak uświadomiłam sobie, że od kiedy sięgam pamięcią, nigdy nie lubiłam opowiadać o mojej miłości, bo zazwyczaj rozmawiałam z ludźmi, którzy jej nie mieli lub byli w niej nieszczęśliwi.

Poczułam więc, że chcę przekazać, co wiem i czego nauczyłam się przez te lata naszego bycia razem.

Wszystko, co piszę poniżej, nie jest receptą na szczęśliwy związek. To jedynie moje spostrzeżenia, które być może staną się inspiracją do tego, abyś i Ty mógł zbudować lub pielęgnować bliską relację z drugą osobą.

Niezależnie od tego, czy już jesteś w związku, czy szukasz prawdziwej miłości, te słowa mogą Ci pomóc.

 

Nigdy nie przyzwyczaiłam się do Niego

Nie żyję w przekonaniu, że mój mąż po prostu jest i zawsze będzie. Dlatego nie ma dnia, w którym nie pokazałabym Mu swojej miłości. Niezależnie od tego, czy są to słowa, gesty, zachowania czy wspólne spędzanie czasu, dzieje się to codziennie. Nie muszę się do tego zmuszać, to nie przykry obowiązek – dać Mu do zrozumienia, że go kocham to największa radość również dla mnie.

Tak więc rozmawiamy, chodzimy na randki, podróżujemy, układamy puzzle, oglądamy filmy, ale przede wszystkim – przytulamy się. Codziennie!

Przytulanie ma niezwykłą moc. Podczas przytulania w naszych ciałach wydziela się oksytocyna, zwana też hormonem miłości czy przywiązania. Zanim się tego dowiedziałam, mówiłam mężowi, że podczas przytulania czuję, jakbym ładowała baterie. Każde przytulenie zbliża, obniża poziom stresu, a dodatkowo działa terapeutycznie, zwłaszcza na osoby, które doświadczyły braku miłości w dzieciństwie.

szczęśliwy związek miłość przytulanie

Nie dajemy sobie „materialnych” prezentów, bo staramy się pozbywać rzeczy, a kolekcjonować doświadczenia. Jednak nigdy nie przechodzimy obok siebie obojętnie. Mamy świadomość, że miłość i szczęśliwy związek pielęgnuje się cały czas.

 

Biorę odpowiedzialność za swoje szczęście

Kiedy czuję się nieszczęśliwa, nie oczekuję, że mój mąż mnie uszczęśliwi. Szczęście nie ma źródła poza mną – szczęście jest we mnie.

Oczywiście możesz się przytulić, poprosić o rozmowę. Ale nigdy nie oczekuj, że druga osoba będzie Cię uszczęśliwiać. Tylko i wyłącznie Ty sam jesteś odpowiedzialny za swoje poczucie szczęścia oraz za swoje emocje. Bez Twojej świadomej zgody i decyzji żaden człowiek na Ziemi nie może Cię ani zasmucić ani uszczęśliwić. Tylko Ty masz tę moc.

szczęśliwy związek

 

Wiem, że mój mąż nie jest źródłem mojego smutku

Nigdy nie obwiniaj partnera za to, że się zdenerwowałeś czy zasmuciłeś. Zapamiętaj – to nie partner jest źródłem Twoich niepożądanych emocji. „Obiektywnie” rzecz ujmując jego zachowanie mogło być obojętne, lecz z jakiegoś powodu stało się bodźcem, który wywołał reakcję emocjonalną w Tobie.

Przykład: partner nie oddzwania do Ciebie, więc odbierasz to jako oznakę braku miłości i szacunku. Tak naprawdę istnieje milion powodów, dla których partner nie oddzwonił, ale Ty interpretujesz to w sposób wiążący się bezpośrednio z Twoimi wewnętrznymi problemami, które pozostają nierozwiązane (np. poczuciem bycia niekochanym/odrzuconym w przeszłości).

Tak naprawdę to Twoja interpretacja sytuacji wywołała negatywną reakcję emocjonalną. Ty sam jesteś źródłem swojego smutku. Jeśli coś zdenerwuje Cię w drugiej stronie, musisz odpowiedzieć sobie na pytanie, co takiego jest w Tobie, że zachowanie tej osoby tak Cię zdenerwowało.

Właśnie dlatego mówi się o innych, że są naszymi lustrami lub nauczycielami. Dzięki innym ludziom i naszym reakcjom na nich możemy zrozumieć, co pozostaje w nas nieuleczone i musi być przepracowane. Nasze negatywne emocje są dla nas informacją. Jedyne, co musimy zrobić, to odpowiedzieć sobie na pytanie, co jest ich prawdziwą przyczyną.

Często niestety okazuje się, że są to głębokie rany z przeszłości…

Polecam w tym miejscu mój inny artykuł, który może okazać się pomocny.

 

Skupiam się na tym, co w Nim dobre

Jeśli jesteś wdzięczny za to, co masz, otrzymasz tego więcej. Każdy z nas ma wady, ale sztuką w związku jest skupiać się na zaletach. Kiedy widzisz w drugiej osobie to, co dobre, ona to odczuje i jej naturalnym dążeniem będzie stawanie się dla Ciebie coraz doskonalszą drugą połową, tak, byście mogli tworzyć prawdziwie szczęśliwy związek.

 

Nie moją rolą jest zmieniać lub „naprawiać” Go

Na początku chciałam Go „modyfikować”, dostosować do swoich wyobrażeń „idealnego” mężczyzny. Potem zrozumiałam, że to egoizm i że nie istnieje ktoś taki, jak ideał.

Jeśli kochasz kogoś naprawdę, kochasz go takim, jakim jest. Jeśli chcesz kogoś zmieniać, to znaczy, że jedyne, co pokochałeś, to wyidealizowany obraz tego człowieka.

W szczęśliwym związku liczy się poznanie i uszanowanie drugiej osoby, jej preferencji, granic i wartości. Pomyśl, czy Ty zmieniłbyś się tak łatwo na czyjąś prośbę. Masz prawo być sobą i nigdy nie odbieraj tego prawa drugiej osobie.

szczęśliwy związek miłość wolność

 

Rozwijam się razem z Nim

To, że nie możesz wymuszać na kimś zmiany, nie wyklucza, tego, że możecie razem wzrastać i być coraz lepsi. Zmieniać się dla siebie samych i siebie nawzajem. Zastój nie służy żadnemu związkowi.

Po wymagających studiach i stresującej pracy zamknęłam się na rozwój na każdym polu. Nie chciałam słyszeć o niczym, co naruszałoby moje status quo – chciałam spokoju. Dopiero, kiedy doszłam do martwego punktu w moim życiu, otwarłam swoją głowę i swoje serce na nowe informacje, otworzyłam też oczy i zaczęłam zmieniać swoje życie na lepsze.

Przełożyło się to również na jakość mojego związku. Kiedy mąż mówi mi, że jest we mnie tak wiele mądrości i tyle może się ode mnie nauczyć, znaczy to dla mnie więcej, niż cokolwiek innego.

Obraliśmy wspólny kierunek, wiemy dokąd zmierzamy, dzielimy nasze marzenia i plany. Kreujemy wspólną rzeczywistość.

 

Jestem na dobre i na złe

Nie jest wyzwaniem wytrwać w początkowych bezproblemowych fazach związku. Głęboką prawdą jest, że prawdziwego przyjaciela poznajesz w najtrudniejszych momentach. Dlatego, kiedy mój mąż jest zdenerwowany, przygnębiony czy zdemotywowany, jestem przy Nim całą sobą.

Kiedy jest zmartwiony, wlewam w Jego serce nadzieję, kiedy zwątpi w siebie, przypominam mu, jak wiele osiągnął, kiedy potrzebuje pomocy, jestem wsparciem.

Nie zawsze wiem, co robić, nie na wszystko mam odpowiedź. Na szczęście czasem wystarczy po prostu być, złapać za rękę, przytulić w milczeniu i dać do zrozumienia, że jesteście w tym razem.

 

Wiem, jak sprawić, by czuł się kochany

Każdy na swój sposób odbiera dowody miłości. Twoją rolą jest dowiedzieć się, w jakich sytuacjach Twój partner czuje się najbardziej kochany, ważny i doceniany. Możesz codziennie mówić drugiej osobie „kocham Cię”, a mimo to ona nie będzie czuć się kochana, bo zamiast słów oczekuje czegoś innego (np. przytulenia, zaproszenia na kolację czy pomocy w domowych obowiązkach).

Gary Chapman napisał książkę o 5 językach miłości i o tym, że każdy posiada 1-2, na które reaguje najmocniej.

  1. Słowa (wyrażanie miłości, komplementowanie, docenianie, podziękowanie).
  2. Działanie (pomoc w obowiązkach, wsparcie w codziennych praktycznych czynnościach: sprzątanie, zakupy, gotowanie, wyniesienie śmieci, etc.).
  3. Prezenty (niekoniecznie drogie, czasem osoba oczekuje drobnego gestu – liściku, kwiatka, książki, a nawet czegoś zrobionego własnoręcznie).
  4. Dotyk (trzymanie za rękę, stykanie czołami, przytulanie, głaskanie, całowanie, seks).
  5. Wspólny czas (bycie razem w jakiejkolwiek sytuacji – interakcja, nie wystarczy przebywać w jednym pokoju 😀 ).

Żeby zrozumieć, jaki jest wasz główny język miłości, wystarczy, że przypomnicie sobie, w jakich chwilach czuliście się najbardziej kochani, a w jakich najmniej. Dobrze jest poznać preferencje obu stron, aby zbudować szczęśliwy związek. Odpowiedź może Was zaskoczyć.

 

Współodczuwam

Moje nastawienie do ludzi zmieniło się, kiedy zrozumiałam, że każdy człowiek, niezależnie od tego, jak dobrze lub niedobrze postępuje, po prostu chce być szczęśliwy. Raniąc się nawzajem, tak naprawdę szukamy swojej drogi. Czasem to, co dla jednego jest szczęściem, dla kogoś innego jest cierpieniem.

Zawsze staram się patrzeć na innych z empatią i mój mąż nie jest tu wyjątkiem. Dzięki temu potrafię wiele zrozumieć i łatwiej wybaczyć.

 

Staram się gasić kłótnie w zarodku

Kiedyś uwielbiałam się kłócić. Dziś szkoda mi czasu na przepychanie argumentami, bo wiem, że każdy ma swoją prawdę. Mój mąż lubi podkreślać, że ludzie się różnią.

Poza tym mam nietolerancję na ciężkie serce i niskie wibracje. Jeśli tylko mogę, staram się od razu łagodzić konflikt, choć mój mąż jest w tym lepszy ode mnie.

Wcale nie trzeba się kłócić, aby się dotrzeć. Wyzbycie się dumy, empatia, umiejętność powiedzenia „przepraszam” i przyznanie, że wina i racja zawsze leży po obu stronach, wystarczą.

Warto rozmawiać, nie warto się kłócić. Wybaczaj, odpuść, nie bierz do siebie, nie zakładaj, że druga osoba będzie czytać w Twoich myślach. Zobaczysz, jak nieograniczoną wolność to ze sobą niesie.

W najgorszych kryzysach pomagało mi pytanie:

szczęśliwy związek miłość kłótnia

Odpowiedź zawsze brzmi „nie, chciałabym przytulić i powiedzieć, że kocham…”.

 

Nie traktuję siebie zbyt poważnie

Dziś potrafię śmiać się z siebie. Nawet kiedy mąż wytknie mi błąd czy wyśmieje moje zachowanie, mam do tego dystans. Kiedyś brałam wszystko zbyt personalnie, co było płaszczyzną wielu nieporozumień między nami.

Poczucie humoru i dystans do siebie to filary udanego związku. Moja rada: przestań traktować siebie tak poważnie!

 

Pokazuję swoją wrażliwość

Kiedy poczuję się zraniona w środku, mówię otwarcie o swoich emocjach. Chowam dumę do kieszeni, bo wiem, że ona w niczym mi nie pomoże.

Odsłaniam swoje słabości, aby On mógł nauczyć się o mnie więcej. Komunikuję, kiedy czuję się niedoceniona czy mniej ważna. Jestem świadoma, że źródłem tego cierpienia jestem ja sama, ale rozmawiając z Nim, mam poczucie, że możemy zrozumieć siebie bardziej i dojść do satysfakcjonujących nas rozwiązań.

 

Jestem autentyczna

On jest osobą, przy której mogę być w 100% sobą. Nie ważę słów, mówię, co myślę, ubieram się, jak chcę, płaczę, kiedy mam ochotę, robię to, co lubię i nie robię tego, czego nie lubię.

Czuję się przy nim wolna, bo wiem, że nie ocenia mnie powierzchownie, zna moje ciemne strony i kocha mnie taką, jaką jestem naprawdę. Odwzajemniam się pełną akceptacją. Mam do Niego pełne zaufanie, czuję się przy nim bezpiecznie i mówię mu wszystko.

Nie wstydzę się rozmawiać z Nim o seksie i innych sprawach określanych jako „taboo”. U nas takie słowo nie istnieje.

Wiem, że nie każdy ma takie szczęście. Trudno jest ujawnić prawdę o sobie. Pamiętaj jednak, że lepiej się stanie, jeśli ktoś od Ciebie odejdzie, poznawszy Cię niż gdybyś Ty całe życie musiał ukrywać swoją prawdziwą naturę.

 

On jest moim najlepszym przyjacielem

Możemy liczyć na siebie w każdej sytuacji. Jedno robi dla drugiego więcej niż dla siebie. Zawsze dbamy o to, żeby to drugie miało cieplej, więcej, smaczniej, wygodniej. Kiedyś nie lubiłam dzielić się jedzeniem, dziś uczę się oddawać ostatni kawałek pysznej czekolady 🙂

Kiedy wszystko przeminie, przyjaźń zawsze pozostaje. Wiemy, że możemy liczyć na swoje wzajemne wsparcie. Z drugiej strony przyjmujemy też odmienną opinię czy konstruktywną krytykę. Dzielimy się swoimi doświadczeniami i uczymy od siebie nawzajem.

 

Dbam o czas wspólny i czas tylko dla siebie

Czas wspólny jest kluczowy dla związku, dlatego przynajmniej jeden pełny dzień w tygodniu staramy się spędzać razem. Wspólne pasje i podobieństwo to błogosławieństwo! Tak się wspaniale złożyło, że lubimy podobne rzeczy i w wielu kwestiach się zgadzamy.

Niemniej, mamy też różne preferencje w wielu aspektach, dlatego dla równowagi planujemy sobie czas osobno. Wtedy robimy to, czego nie możemy robić wspólnie. Ważne jest, aby mieć własne pasje i nie liczyć na to, że druga osoba będzie wypełniać nasze życie. Że będzie rozbawiać i organizować nam czas. Zawsze trzeba zaakceptować zdrowy egoizm partnera – każdy ma prawo mieć chwilę tylko dla siebie.

 

Kocham siebie

Zanim wstąpisz w relację z drugą osobą, upewnij się, że masz dobrą relację z samym sobą.

Jeśli masz niskie poczucie własnej wartości, boisz się odrzucenia i samotności lub nie akceptujesz siebie, może być Ci ciężko utworzyć pozytywne i zdrowe relacje z innymi.

Jeśli masz wewnętrzny problem i uważasz, że związek pozwoli Ci go rozwiązać, muszę Cię zmartwić. Związek nie będzie szczęśliwy, bo to Twój problem sprawił, że ten związek się narodził. Właśnie zaangażowałeś kogoś innego w swój wewnętrzny dramat i zamiast szukać rozwiązania w sobie, szukasz go na zewnątrz…

Możesz mieć problem z przyjmowaniem komplementów, otwarciem i zbliżeniem się do kogoś, ufaniem w dobre intencje drugiej osoby. Możesz czuć chorobliwą zazdrość lub zagrożenie za każdym razem, kiedy Twój partner rozmawia z innymi kobietami lub mężczyznami.

szczęśliwy związek miłość kocham siebie

Bycie dobrym i wyrozumiałym dla samego siebie to podstawa udanego związku z innymi. Zamiast szukać osoby, która obdaruje Cię miłością, musisz najpierw odnaleźć miłość w sobie – jeszcze zanim spotkasz kogoś wyjątkowego. Wtedy, niezależnie od tego, czy ktoś pozostanie przy Tobie czy nie, miłość nadal będzie z Tobą. Tylko Ty odpowiadasz za własne poczucie bycia kochanym. Nikt inny…

 

Szczęśliwy związek – słowo na koniec…

Jeśli jesteś w nieszczęśliwym związku, nie zakładaj, że wszystko zabrnęło już zbyt daleko. Nie odpuszczaj, bo nie istnieje coś takiego, jak idealny związek. Relacja dwóch osób to nie tylko fajerwerki i romanse, to również ciągła praca.

Walcz, jeśli czujesz, że warto. Nie zrzucaj odpowiedzialności na drugą stronę, bo każde z Was ma swoją winę i swoją rację. Pamiętaj, że każde z Was chce być po prostu szczęśliwe. Spróbuj wczuć się w sytuację drugiej osoby, spróbuj zrozumieć i wybaczyć.

Zacznij zmianę od siebie, a obiecuję Ci, że w końcu zobaczysz ją również w drugiej osobie.

Życzę Ci prawdziwej miłości 🙏❤

5/5 (25)

Oceń artykuł

6 komentarzy

  1. Przemo 25 lipca 2018
    • Monika BodyClean 25 lipca 2018
  2. Monika 26 lipca 2018
    • Monika BodyClean 26 lipca 2018
  3. Asia 19 września 2018

Zostaw komentarz